Spotkanie Taize 2012/2013

W naszą „Pielgrzymkę zaufania” ruszyliśmy w 9 – osobowej grupie : s. przeł. M. Maksymiliana Figler, s. M. Małgorzata Kobierska, nasz kierowca Mikołaj Trocha, postulantka Monika i dziewczyny.

 

CZYLI CO ZOBACZYLIŚMY I PRZEŻYLIŚMY W RZYMIE

Z nadzieją w sercach, kanapkami w torbach i poduszkami pod głowami - nim słońce wzeszło nad Puszczykowem – wyruszyliśmy do Rzymu. Droga była długa, więc modliliśmy się, śpiewaliśmy, słuchaliśmy konferencji, jedliśmy, spaliśmy i fotografowaliśmy, a przede wszystkim poznawaliśmy się nawzajem. Po 15 – godzinnej podróży dotarliśmy na nocleg do Gardone Riviera. Siostry przyjęły nas z wielką życzliwością i serdecznością. Po spokojnie przespanej nocy, w zdrowym tutejszym klimacie, pełni energii ruszyliśmy w dalszą drogę do Wiecznego Miasta.

W Rzymie skierowaliśmy się prosto do Domu Prowincjalnego, przy via dell’Olmata. Powitało nas ciepłe, włoskie słońce, a jeszcze cieplej przywitała nas s. Prowincjalna i s. Przełożona. Na strudzonych pielgrzymów czekał już gorący obiad. Po tej regeneracji sił pojechaliśmy na via Nomentana. Powitała nas Matka Generalna M. Samuela wraz z mieszkankami Domu Generalnego. Przekazaliśmy Siostrom przywiezione z Polski podarunki. Naszą wizytę rozpoczęliśmy od wspólnej modlitwy w kaplicy. Następnie udaliśmy się na słodki poczęstunek, w czasie którego mieliśmy okazję trochę porozmawiać. Na zakończenie Matka Generalna ofiarowałam nam upominki. Tego dnia uczestniczyliśmy także w Eucharystii, sprawowanej w języku włoskim w Bazylice Santa Maria Maggiore. Wieczór spędziliśmy spacerując i podziwiając piękno rzymskich ulic. Dotarliśmy także pod Koloseum, które  zachwyciło nas swoim pięknem i majestatem.

Drugiego dnia naszego pobytu, nim jeszcze rozpoczęło się spotkanie Tazia, wyruszyliśmy na podbój Rzymu. Zwiedziliśmy Plac Wenecki, gdzie widzieliśmy Ołtarz Ojczyzny i podziwialiśmy Forum Romanum. To przedpołudnie było także czasem na załatwienie formalności organizacyjnych. Udaliśmy się na najstarszy Uniwersytet Sapientia, gdzie otrzymaliśmy identyfikatory Taize, książeczki do modlitwy oraz bilety na przejazdy komunikacją miejską. Mieliśmy także okazję osobiście porozmawiać z bratem Markiem. Po smacznym obiedzie, który Siostry dla nas przygotowały, korzystając z wolnego popołudnia udaliśmy się w najważniejsze miejsce Rzymu. Z zachwytem oglądaliśmy majestatyczny Plac św. Piotra i potężną bazylikę. Udało nam się wejść do środka, gdzie modliliśmy się i podziwialiśmy piękno licznych dzieł sztuki. Szczególnym wydarzeniem dla nas, jako Polaków, była modlitwa przy grobie bł. Jana Pawła II. Wieczorem uczestniczyliśmy we Mszy Świętej w kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Po kolacji udaliśmy się do Bazyliki św. Jana na Lateranie, gdzie odbyła się nasza pierwsza wspólna modlitwa wieczorna w duchu Taize.

Kolejny dzień rozpoczęliśmy od Eucharystii w kaplicy Sióstr. Tym razem – ku naszej wielkiej radości – była to Msza Święta w języku polskim. Po śniadaniu udaliśmy się do Bazyliki św. Praksedy, gdzie widzieliśmy kolumnę biczowania Jezusa Chrystusa. W parafii, do której zostaliśmy przydzieleni, w Bazylice św. Marcina uczestniczyliśmy w porannej modlitwie w duchu Tazia.  Było to nasze pierwsze z wielu spotkań w tej parafii, prowadzonej przez Ojców karmelitów. Jeszcze przed południem wyruszyliśmy w stronę Cirko Massimo. Po drodze podziwialiśmy Koloseum i Łuk Konstantyna, skąpane w gorący włoskim słońcu. Po dotarciu na Cirko Massimo stanęliśmy w gigantycznym tłumie, oczekujących na obiad. Dzięki licznym wolontariuszom Tazie akcja wydawania posiłku szła sprawnie i już po godzinie mogliśmy spożywać ciepły obiad, siedząc na trawie. Stamtąd udaliśmy się prosto do Watykanu, by oczekiwać na wejście na Plac św. Piotra, gdzie odbyć się miało wieczorne spotkanie uczestników Tazie z Papieżem. Po kilkugodzinnym oczekiwaniu wybiła wreszcie godzina rozpoczęcia i wśród nas pojawił się Ojciec Święty Benedykt XVI. Wspólna modlitwa z Piotrem naszych czasów, w gronie 40 tysięcy młodych ludzi z wszystkich kontynentów, była dla nas wielkim przeżyciem. Jednak nasze serca zabiły szczególnie mocno, gdy Benedykt XVI w swoi papamobile przejeżdżał koło naszego sektora, błogosławiąc zgromadzonych. Na koniec wspólnej modlitwy Papież przemówił do uczestników spotkania Tazie. Szczególnie zapadały nam w pamięci słowa wypowiedziane w języku polskim, w których Ojciec Święty mówił nam, że mamy być kagankami, które świecą wszystkim wokół. Podczas wspólnej modlitwy cały plac rozświetlony był tysiącami świec, trzymanych przez wszystkich uczestników. Był to piękny i niezapomniany widok.

Niedzielę, następny dzień naszego pobytu, rozpoczęliśmy od Mszy Świętej, odprawianej w języku polskim w kościele parafialnym Ojców redemptorystów p.w. Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Na godzinę12.00 udaliśmy się w miejscem, które jest Sercem Kościoła  Katolickiego, aby ponownie spotkać się z Benedyktem XVI, tym razem na modlitwie „Anioł Pański”. Ubrani w koszulki z napisem „Poznań”, z rekwizytami w barwach narodowych w rękach, z aparatami w dłoniach i uśmiechami na twarzach oczekiwaliśmy na pojawianie się Papieża w oknie. Powitaliśmy Go radosnymi okrzykami, a następnie w skupieniu modliliśmy się i wysłuchaliśmy pozdrowień w języku polskim. Sympatycznym przeżyciem było dla nas spotkanie z Polakami oraz ludźmi innych narodowości, którzy chcieli się z nami sfotografować. Na południową modlitwę pojechaliśmy do pięknej Bazyliki św. Pawła za Murami. Wspólnie z tysiącami młodych ludzi słuchaliśmy Słowa Bożego, śpiewaliśmy i modliliśmy się w ciszy. Po zakończeniu modlitwy zwiedziliśmy to wyjątkowe miejsce. W sposób szczególny naszą uwagę zwróciły wizerunki wszystkich Papieży, a wśród nich bł. Jana Pawła II i Benedykta XVI. Widzieliśmy także Święte Drzwi, które otwierane są na rozpoczęcie Roku Jubileuszowego. W ramach obiadu skosztowaliśmy włoskiej pizzy. Wieczorem przemierzaliśmy ulice Rzymu, aby dotrzeć do Bazyliki Matki Bożej Anielskiej na wieczorną modlitwę. Siedząc na ziemi, wpatrzeni w ikony, wśród blasku palących się świec, wspólnie z braćmi z Taize trwaliśmy w modlitewnym skupieniu. Podczas osobistej modlitwy przy krzyżu ofiarowywaliśmy Bogu nasz zmartwienia i problemy. Po modlitwie wybraliśmy się zobaczyć największą fontannę w Rzymie di Trevi, która oświetlona nocą wygląda jeszcze piękniej niż w dzień. Tutaj spróbowaliśmy także najlepszych rzymskich lodów.

Ostatni dzień roku rozpoczęliśmy od modlitwy w Bazylice św. Marcina. Te poranne modlitwy w parafii były dla nas szczególnym czasem. Gromadzili się na niej ludzie różnych języków. Ważnym momentem tych spotkań była wspólna modlitwa „Ojcze nasz”, którą każdy odmawiał w swoim języku ojczystym. Spotkania w parafii były dla nas wspaniałym doświadczeniem wspólnoty modlitwy, którą tworzyliśmy razem z Ojcami karmelitami i ludźmi różnych narodowości. Wyjątkowy przeżyciem tego dnia było zwiedzanie Katakumb św. Kalista, miejsca pochówku tysięcy chrześcijan, w tym wielu papieży, męczenników i świętych, m. in. Św. Cecylii. Noc sylwestrową spędziliśmy na adoracji w naszej wspólnocie parafialnej. Nowy Rok przywitaliśmy na dachu Domu Prowincjalnego, gdzie podziwialiśmy sztuczne ognie rozświetlające niebo nad Rzymem tysiącami kolorów. Zgodnie z tradycją spotkań Taize, po północy rozpoczęło się Święto Narodów. Ze względu na ciepłe grudniowe noce w Rzymie, Święto Narodów w naszej parafii Ojców karmelitów mogło odbyć się na dworze, na placu klasztorny. Podczas tego radosnego spotkania ludzie różnych kultur i języków wspólnie bawili się i tańczyli. Każda z grup narodowych miała okazję przedstawić zgromadzonym zabawy i tańce ze swojego kraju. W naszych tańcach chętnie uczestniczyli gospodarze naszej parafii – Ojcowie karmelici, którzy zaskoczyli nas swoimi umiejętnościami tanecznymi.

W pierwszy dzień Nowego Roku uczestniczyliśmy we Mszy Świętej, sprawowanej w języku polskim, w kościele Ojców redemptorystów.  Po niej mieliśmy okazję już po raz kolejny uczestniczyć w modlitwie „Anioł Pański” na Placu św. Piotra. Jak zawsze przeżywaliśmy to spotkanie z wielką radością i entuzjazmem. Ojciec Święty życzył Polakom, aby rozpoczynający się Nowy Rok był pełen pokoju i Bożego błogosławieństwa. Zgodnie z tradycją taizowskich spotkań,  1 stycznia odbywają się spotkania narodowe. Polacy zgromadzili się w Bazylice św. Pawła za Murami. Spotkanie to zapadnie nam w pamięci na bardzo długi czas. Mury Bazyliki rozbrzmiewały potężnym śpiewem polskich kolęd. Wspólnie modliliśmy się Nieszpory i – w Roku Wiary, z zapalonymi świecami w dłoniach – wyznaliśmy naszą wiarę. Po zmroku spotkaliśmy się na naszej ostatniej wieczornej modlitwie w Bazylice Santa Maria Maggiore.

Następnego dnia, 2 stycznia, zakończyliśmy spotkanie Taize poranną modlitwą w parafii. Młodzi ludzie różnych narodowości dzielili się swoimi doświadczeniami i przeżyciami tych dni. Po powrocie do domu pożegnaliśmy się z Siostrami, podziękowaliśmy za gościnę i serdeczne przyjęcie. Z głębokimi doświadczeniami w sercach, pięknymi wspomnieniami w pamięci i tysiącami zdjęć  na aparatach, opuściliśmy Rzym i ruszyliśmy w drogę do domu.

 

Wspomnienia

Spotkanie Taize pokazało nam, że wielu młodych ludzi mówiących różnymi językami może rozumieć się doskonale; podczas rozmowy z Bogiem, czyli modlitwy, która nas wszystkich jednoczy. Wszystkie modlitwy, Msze święte, śpiewy oraz adoracje jeszcze bardziej umocniły nas w wierze i pozwoliły nam dużo zrozumieć. Jesteśmy wdzięczne za możliwość przeżycia tak pięknych chwil w tak cudownym towarzystwie.

Magda i Agnieszka

 

Na spotkaniu Taize byłam pierwszy raz jak i również w Rzymie. Miasto i klimat Taize zrobiło na mnie wielkie wrażenie. Cieszę się, że mogłam uczestniczyć w tych dniach, gdzie miałam możliwość na obserwowanie jak wielu młodych ludzi z różnych krajów jest, aby spotkać się w jakiś sposób z Panem Bogiem. Przecież dzięki modlitwie, śpiewaniu umilamy stan naszego serca. Zachęcam do uczestnictwa przynajmniej raz w duchu Taize.

Kasia

 

Spotkanie Taize było dla nas wspaniałym doświadczeniem. Podczas wspólnych modlitw mogłyśmy przeżyć komunię z innymi ludźmi i nauczyć się modlitwy w ciszy. Śpiewane wspólnie kanony pozwoliły nam bardziej skupić się na krzyżu Chrystusa i Jego miłości do nas. Możliwość adoracji krzyża pozwoliła poczuć prawdziwą bliskość i jedność z Bogiem.

Ola i Ola

 

Podczas Pielgrzymki zaufania przez ziemię w Rzymie, która mi dane było przeżyć w duchu Taize i doświadczyć tego jak wielu ludzi szuka dróg , na których można spotkać Chrystusa, jak wielu ludzi szuka oparcia w Bogu. Niesamowitym doświadczeniem było zobaczenie jak wielu ludzi z różnych stron świata, mówiących różnymi językami potrafi w ciszy i skupieniu przed krzyżem zwrócić do Boga swoje myśli, serce i słowa, ale także potrafią integrować się z całkiem obcymi ludźmi. Dziękuję za dar tak wielkiej łaski, że mogłam doświadczyć tego spotkania z Chrystusem, z drugim człowiekiem, ale także był to czas dla mnie do zastanowienia się nad sobą, swoim życiem, skierowanie się do Boga i otworzenia nowych dróg dla Niego.

Monika