foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

Siostry Elżbietanki

Prowincja Poznańska

Niezbędnik duchowy

Wyszukiwarka

Polish Arabic Czech Danish English Georgian German Hungarian Italian Lithuanian Norwegian Portuguese Russian Spanish Swahili Swedish Ukrainian Vietnamese Yiddish

Siostry Elżbietanki

Jeżeli rozeznajesz swoją drogę życia i szukasz miejsca przed Panem lub rozmowy z siostrą zakonną - zapraszamy na dzień lub kilka dni do naszych domów:

ul. Wiosenna 15

Puszczykowo 

tel. 503-796-416

 ul. Łąkowa 4

Poznań

tel. 669-014-381

email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Postulat

17 listopada br. w uroczystość św. Elżbiety Węgierskiej – patronki Zgromadzenia, aspirantki Nella i Monika zostały przyjęte do Postulatu.

czytaj więcej


Świadectwo...

Od dzieciństwa marzyłam o tym, by zostać... policjantką.  
Gdy tylko rozpoczęłam naukę w szkole średniej, zapisałam się na kurs karate i strzelnictwa, by przygotować się do egzaminów do Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. Gdy zbliżała się matura, zrezygnowałam na jakiś czas z treningów, by mieć czas na naukę do matury, nie rezygnowałam jednak ze swoich planów. W tym też czasie Bóg coraz głębiej wchodził w moje życie, pociągając mnie do swego Serca, do Kościoła. Doświadczałam Jego bliskości i obecności nie tylko w , gdy było mi dobrze, ale także w trudnościach życia codziennego. Matka Boża, która co roku prowadziła mnie na Jasną Górę, stała się dla mnie szczególną Matką. Dzięki Jej miłości odkrywałam miłość Boga Ojca. Czas pieszych pielgrzymek był zawsze niezwykłym czasem łaski. Poczułam, że moje życie należy do Boga i Jemu zapragnęłam je oddać. Decyzja jednak nie należała do łatwych. Zbliżała się matura, a także termin egzaminów do szkoły policyjnej. Sama nie wiedziałam, jak postąpić. Modliłam się, prosząc Boga o światło. Minęła matura i egzaminy wstępne, w sercu jednak czułam niepokój, nie byłam szczęśliwa, nie wiedząc do końca, jaką wybrać drogę. Wtedy spotkałam siostrę nazaretankę, która pomogła mi podjąć decyzję wstąpienia do klasztoru. Pan Bóg spojrzał na mnie z taką miłością, napełnił pokojem i swoją bliskością. Nie wahałam się dłużej, ale zostawiłam wszystko, by pójść za Nim, pragnąc nieść innym Jego światło.

s. M. Wiktoria

Pytania ... Pytania...

Od dłuższego czasu (ok. 5 lat) myślę o życiu zakonnym. Wydaje mi się, że to jedyna droga, którą chciałabym iść. Właściwie nie ma żadnych zewnętrznych przeszkód aby wstąpić do zakonu, jednak jest mnóstwo wewnętrznych obaw. Największa jest ta: czy to jest autentyczne powołanie, czy może tylko moje myśli, chęć bycia wybraną? Jak można rozpoznać autentyczność powołania?

Teresa

Byłoby cudownie, gdyby powołani do życia zakonnego otrzymywali list podpisany przez samego Boga, z pieczątką św. Piotra, najlepiej dostarczony przez jakiegoś znaczniejszego anioła. Tak jednak nie jest. Zresztą, nieufni mogliby podejrzewać fałszerstwa. Gdy chodzi o życie zakonne, dylematy człowieka zastanawiającego się nad swoim powołaniem obracają się wokół kilka zasadniczych pytań: Kto powołuje? Kogo powołuje? Po co powołuje? Jak powołuje? Czy warto podjąć powołanie (co można zyskać i jakie mogą być skutki ewentualnego odrzucenia zaproszenia Boga)?

JAK BÓG POWOŁUJE? W jaki sposób może głos powołania od Boga do człowieka dotrzeć i jak bywa przez człowieka zauważony, odczytany, zdekodowany?

Bardzo ogólnie wspomnę o kilku sposobach, na które człowiek ma możność rozpoznania powołania do życia poświęconego Bogu:

Bezpośrednia interwencja Boga, radykalne udzielenie się Boga, szczególne dotknięcie Jego łaski. Znanym przykładem jest powołanie Szawła. Oto w jednej chwili z prześladowcy Kościoła staje się Jego Apostołem, a później męczennikiem. W podobny sposób Bóg powołuje młodych ludzi również współcześnie. Oczywiście, nie zawsze dokonuje się to tak radykalnie jak u Pawła (Szawła). Ta forma powołania jest tak mocno odciskająca się na człowieku, że nie sposób tego nie zauważyć czy pomylić z czymś innym.

Pomyśl:
* Czy jestem wolny? Co mnie zniewala?

Stan życia to twoja wolna decyzja. Otwórz się na Ducha Świętego, który działa w sanktuarium twojego sumienia. Duch otwiera człowieka na wolność. Jezus nie mówi: musisz, ale: jeśli chcesz.

* Warunkiem rozeznania powołania jest znajomość siebie.

 Święty Jan Paweł II pisze w encyklice Fides et ratio: "Człowiek to ten, który zna siebie". Wiedząc, jaki jestem (wady i zalety), mogę rozwinąć własne powołanie. Moje - konkretnej osoby.

Pomyśl:
* Kim jestem? Do kogo należę? Od odpowiedzi na to pytanie zależy całe moje życie, człowieczeństwo, relacje z ludźmi, decyzje, kierunek drogi, a przede wszystkim zbawienie. Tylko ten jest zdolny do ofiary z życia, kto zna siebie.

* Czy mam silne zdanie? A może pozwalam sobie komuś je narzucać? W czyjej władzy jestem? Dorosłe życie to czas odkrywania, czego ja chcę, a nie co mi inni narzucają.
* Jaki jest mój cel?
Gdy wychodzę z domu, mam jakiś cel, kierunek, nie wychodzę "gdzieś", nawet, gdy idę na spacer przed siebie. Moim celem jest niebo.
* Czy pogodziłem się ze sobą i jestem swoim przyjacielem?
* Czy staję w prawdzie przed sobą i przed ludźmi?

Kształtowanie osobowości opiera się na prawdzie. Jezus jest Prawdą.
* Co znaczy dla mnie "żyć z pasją"?

To być przekonanym do czegoś w pełni i robić wszystko ze świadomością początku i końca, podstawy i celu; kim jestem i dokąd idę.
* Gdzie mam szukać Woli Bożej?
* Komu chcę służyć? Czym chcę służyć?

Siostry Elżbietanki

Dar serca

Jesteś tutaj

550196
DziśDziś1190
WczorajWczoraj1023
Ten tydzieńTen tydzień5243
Ten miesiącTen miesiąc17587
Wszystkie dniWszystkie dni550196


Copyright © 2017 Siostry Elżbietanki Prowincja Poznańska Rights Reserved.