SŁUŻEBNICA BOŻA  s. M. TEODORA WITKOWSKA 1889 - 1945

Rodzina Witkowskich ze strony ojca i matki, bliższa i dalsza, znana była z wielkiego przywiązania do Kościoła. Żyli wydarzeniami rodzinnymi i kościelnymi. Na podkreślenie zasługuje fakt, że stryj Juliusz, a brat ojca siostry Teodory, został wyróżniony odznaczeniem watykańskim. Pan Bóg wyróżnił tę rodzinę licznymi powołanimi do swojej służby. Rodzona siostra Marianny, najstarsza z rodzeństwa Franciszka wybrała Siostry Michalitki w Miejscu Piastowym i bardzo pięknie zapisała się na kartach historii tego Zgromadzenia. Trzy córki Juliusza, a kuzynki siostry Teodory, wstąpiły do Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety. Natomiast ze strony matki najbliższym jej kuzynem był Ksiądz Leon Scharmach, kapłan ze Stowarzyszenia Misjonarzy Serca Jezusowego, biskup Rabaul (Nowa Brytania). Bardzo wybitna postać, uczestniczył w obradach Soboru Watykańskiego II oraz był autorem wielu pozycji książkowych.
 

W takiej atmosferze kształtował się charakter młodej Marianny i bez wątpienia miało to wpływ na chęć poświęcenia się bogu. Ze wspomnień jej siostrzenic dowiadujemy się, że ciocia Marynka bardzo pragnęła wstąpić do surowego zakonu, Anie nie otrzymała na to zgody ojca. Poświęcając drugą córkę Bogu, chciał, by wstąpiła do takiego klasztoru, z którego mogłaby przyjeżdżać w odwiedziny do rodziców. Czy była na tyle dojrzała, by w wieku dziewiętnastu lat zdecydować się na służenie Bogu w życiu zakonnym?Zapewne dojrzewała powoli. Jej przewodnikiem był Duch Święty i Jemu pozwoliła się prowadzić. Już jako młodą dwudziestoletnią dziewczynę cechowała skłonność do refleksji i wyciszenia. Marianna doskonale zdawała sobie sprawę, że bez wiary nie można podobać się Bogu, toteż pogłębiała ją konsekwentnie. Z wiarą patrzyła na trudności pojawiające się w jej życiu. Już wtedy ujawniał się charakterystyczny rys jej duchowości, ukochanie nade wszystko woli Bożej. Na wezwanie Pana, by służyć Mu w życiu zakonnym, odpowiedziała ochoczo. Łaska Boża spłynęła na dobry grunt. Przypatrywała się swojej starszej siostrze Franciszce, michalitce. Prowadziła zapewne z nią rozmowy o życiu zakonnym, z jej strony pięknym, a z drugiej wymagającym zaparcia i wyrzeczenia.

Ilość odwiedzin:

©2020 WEBMASTER: bialkamaciej@gmail.com